Menu

PIÓRO I ZESZYT- czyli literacki blog szkoły

Wszyscy wielcy pisarze byli kiedyś dziećmi, dlatego im wcześniej weźmie się pióro do ręki, tym większa szansa na stworzenie wielkiego dzieła. Nasz blog jest wyjątkowy, bo tworzony z myślą o dzieciach i przez dzieci- uczniów ZSG w Dąbrowicy

szkolazsgdabrowica

Słowacki oczyma Aliny i Balladyny, czyli projekt przygotowany przez piękne i "niebezpiecznie" zdolne siódmoklasistki Joannę i Patrycję.

BALLADYNA

szkolazsgdabrowica

Moi Drodzy,
jeśli wydaje Wam się, że napisanie takiego krótkiego wierszyka jest prostą sprawą, to bardzo się mylicie. Ten bowiem niepozorny, pięciowersowy utwór, to LIMERYK - jeden z najbardziej zdyscyplinowanych tworów literackich. Pierwszy wers musi się kończyć nazwą miasta, musi zaistnieć równowaga sylabiczna : I, II, V  w układzie rymów aaba. Ktoś się zmierzy z Justyną Kocębą i jej idealnym limerykiem?

 Żyje pewien chłopczyk w Łodzi
co do szkoły nie chodzi.
Marzenia bujne miał
 Zwierzęciem stać się chciał.
Lecz osioł nikomu nie dogodzi.

szkolazsgdabrowica

 

Poezja nie zaczyna się tam, gdzie pierwszy, jeszcze nieudolny rym. Jej miarą nie staje się zbitek wydumanych i zadętych słów.

Początek poezji jest tam , gdzie patrzenie i dostrzeganie , tam gdzie zachwyt nad zwykłym człowiekiem i fascynacja prozaicznymi drobiazgami.

 

Kochani Uczniowie,

uczcie się patrzeć i widzieć. Przelewajcie na papier własne wyobrażenie wszystkiego. I nawet, jeśli wydaje Wam się, że twór ów jest niewiele wart, to ja już twierdzę, że się mylicie. Pokazujcie mi Wasze wiersze, rozmawiajcie ze mną o nich, chwalcie się wrażliwością Waszych dusz. Spójrzcie poniżej! Może w Was też drzemie taki talent jak w Maćku Kałuży?!

 

Pozdrawiam

Beata Majewska

 

List w formie mądrego, prostolinijnego i pełnego empatii wiersza.

 

Dąbrowica, 9.05.2017r.

 

Droga Ziemio!

 

Dziękuje Ci Ziemio

za piękno natury, za te wszystkie polne kwiaty,

zielone drzewa i wietrzyk ciepły-

wtedy wiem, że świat naprawdę jest

niezwykły.

Wdzięczny jestem Ziemio

za dobrych ludzi i Boga, który po Tobie stąpa,

za ptaszki rozśpiewane,

za pory roku cudowne

i krajobrazy różnorodne,

klimat odmienny i pogodę ciekawą,

warzywa, owoce i Twe ograniczenia.

Nie przestawaj Ziemio droga!

Obdarzaj nas darami i słońcem ciepłym.

Dziękuje Ci za ten świat wspaniały!

Dziękuję…

 

Z wyrazami szacunku

Maciej Kałuża

 

szkolazsgdabrowica

 "Dobrze pisać znaczy czynić myśl widzialną".

 Wyjątkowe, bogate stylistyczne i w pełni oddające cechy kompozycyjne opisy obrazu Corduli Ditz pt." Jabłko", stworzone przez szóstoklasistki : Annę i Patrycję

 

JABKO

OPIS AUTORSTWA

PATRYCJI PIOTROWICZ

 

Obraz pt. "Jabłko" został namalowany przez Cordula Ditz w 1997r. Malowany był pastelami na zwykłym papierze. Obecnie znajduję się w prywatnej kolekcji.

Na pierwszym planie dzieła widzimy dziewczynkę trzymająca małego, burego kotka. Jest ona wpatrzona w obraz, który nie jest realny lecz znajduję się w jej głowie. Można to nazwać jej własnym „oknem wyobraźni”. Otacza ją przepiękna, bogata roślinności. Można stwierdzić, iż jest to pora majowa, gdyż fioletowe bzy już obficie zakwitły. Kwiaty tętnią życiem, a zielona trawa tworzy doskonały, majowy dywan. Różowa ściana podsyca tę wiosenną kolorystykę. „Okno wyobraźni” tworzy niesamowity kontrast z resztą zieleni jak anielskie dobro z diabelskim złem. W obrazie za oknem widać, iż rządy przejęła śnieżna zima. Zapewne jest to dla dziewczynki jakieś ważne wspomnienie. Najmniej dostrzegalnym elementem na dziele C. Ditz jest tytułowe Jabłko. Przyglądając się roślinności i dziewczynce w ogóle go nie zauważamy. Dlatego uważam, iż tytuł jest bardzo adekwatny do przedstawionej sceny, gdyż pokazuje, że nie zauważamy w swoim życiu tak istotnych, prostych rzeczy, które są na wyciągnięcie ręki.

Bardzo spodobało mi się to dzieło. Ma w sobie taką tajemniczość. Pozwala zastanowić się nad życiem, a jednocześnie wydaje się bardzo pozytywnym ze względu na przeważające w nim wiosenne barwy.

 

OPIS AUTORSTWA

ANNY ZAGÓRSKIEJ

 

Obraz, który opisuję to „ Jabłko” Corduli Ditz. Został namalowany pastelami na papierze w XX wieku. Obecnie znajduje się w kolekcji prywatnej.

 

Dzieło to przedstawia dziewczynkę przyglądającą się zimie zza pięknego, zielonego ogrodu. Na pierwszym planie widnieje dziecko w granatowej sukience, o bosych stopach, z ogromną kokardą na głowie i trzymające na swoim ramieniu puszystego, szarego kotka. Spogląda zza okna na dzieci bawiące się w przeźroczystym jak łza białym śniegu. Lepią one bałwana, jeżdżą na sankach, a w tym wszystkim towarzyszy im wierny przyjaciel człowieka – pies. Na ramie okna zwisają długie, szpiczaste sople, które powoli zaczynają topnieć, zwiastując w ten sposób nadejście wiosny. Drzewa pomału przybierają swój nowy odcień i delikatnie połyskują w jaskrawym blasku chowającego się za chmurami słońca. Na drugim planie można spostrzec zielony ogród mieniący się barwami tęczy. Wokół rosną purpurowe bzy oraz drzewka, o które zaplątały się ciemne liany. Dziecko otaczają pędy, krzewy i barwne kwiaty o najróżniejszych kolorach od wrażliwego białego po krwisty czerwony. Wszystko można określić jako zieloną zimę. Ciemno-zielona, gęsta trawa co chwila smaga małą osóbkę w jej maluśkie stópki. Atmosfera na tym obrazie jest miła, a zarazem dziwna i budząca dreszcze. Ciepło bijące z tego obrazu jest nie do opisania. Jest to krajobraz na co wskazuje natura w postaci flory oraz panująca za oknem zima. To dzieło z jednaj strony statyczne, ponieważ stwarza je martwa natura, czyli jabłko leżące na parapecie. Z drugiej strony dynamiczne, bo w ruch wprowadzają dzieci bawiące się wesoło na śniegu. Tytuł „Jabłko” częściowo nawiązuje do przedstawionego obrazu, ponieważ owy przedmiot jest namalowany na papierze. Jego kawałek jest nadgryziony i dopiero po kilku minutach można spostrzec je wśród rzucających się w oczy rzeczy. W ten sposób autorka chciała nam wyjaśnić, że nawet tak małe rzeczy nie są zauważalne w naszym codziennym życiu, a co chwila obok nich przechodzimy i mają wielkie znaczenie. Niestety, nie dostrzegamy ich w naszym życiu.

 

Moim zadaniem to obraz, który wywołuje wiele dziwnych, jak i miłych emocji. W bardzo oryginalny sposób wyraża swoje bezgraniczne piękno mówiące o wyobraźni malarza. To dzieło to jedna, wielka, przemyślana metafora.

 

 

 

 

POLECAM …. PRZECZYTAJ !!!!!!!!!!!!

szkolazsgdabrowica

 

 

Książka, którą ostatnio przeczytałam pt.,, Dziennik Cwaniaczka-PRZYKRA PRAWDA'' napisana przez Jeffa Kinneya jest świetną rozrywką dla dzieci.

Opowiada o przygodach (nie zawsze przyjemnych) Gerga Heffleya. Jest on nastolatkiem uczęszczającym do pierwszej klasy gimnazjum. Chłopak mieszka ze swymi rodzicami oraz braćmi, starszym- Rowleyem  i młodszym- Mannym.

Książka opowiada o dojrzewaniu Grega i jego klasowej paczce. Głównego bohatera, czeka szkolny bal Walentynowy i rozmowa o dojrzewaniu z dorosłymi.

Nastolatka zżerają nerwy i myśli o balu zwłaszcza ,że jeszcze nie znalazł partnerki.

Na całe szczęście Greg ma wiernego przyjaciela i bujną wyobraźnię.

Polecam tę książkę, ponieważ jest ciekawa ,humorystyczna i pełna zwariowanych przygód dla nastolatków. Ten tom szalonych, śmiesznych problemów cwaniaczka jest świetnym kompanem na poprawę humoru w burzowy ( i nie tylko) dzień i sposobem na spędzenie rodzinnego wieczoru przy książce. Ponadto zachęcam swoich rówieśników ( i nie tylko ich) do przeczytania tej lektur, odnajdziemy tam kapitalne, komiksowe rysunki, z karykaturalnie nakreślonymi głównymi bohaterami (moim ulubieńcem jest maleńki brat Grega – Manny) świetnie współgrają z tekstem. Oprócz dobrego humoru gwarantuje ona fantastyczną zabawę i mile spędzony czas. Jeśli chcecie poznać kolejne przygody GREGA to zajrzyjcie do naszej szkolnej biblioteki, a tam na jednej z półek odnajdziecie kolejne części tej serii.

 

OLGA KOWALCZYK

cwaniaczka

 

© PIÓRO I ZESZYT- czyli literacki blog szkoły
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci